facebook
Wydarzenia
Powrót

Wydarzenie

Serwisowanie samochodów na gwarancji. | 22.01.2014

Czy Twój samochód jest w dobrych rękach?

 

„Moment, w którym decydujesz się na zakup naszego samochodu, stanowi dla nas początek długotrwałej współpracy partnerskiej. Zobowiązujemy się do udzielenia Ci wszelkiego rodzaju wsparcia, by jego posiadanie przyniosło Ci jak najwięcej korzyści i zadowolenia. Nasza Firma troszczy się o wszystkich swoich klientów, zapewniając wysokiej jakości części zamienne oraz usługi w umiarkowanych cenach”

 

Tak, mniej więcej, brzmią zapewnienia większości Dealerów samochodowych. Tymczasem jednak, współpraca układa się nieco inaczej- z czasem ceny okazują się być horrendalne, a jakość wykonywanych usług odbiega od zapewnianych. Często Dealer zapomina, że funkcjonuje wyłącznie dzięki swojemu klientowi, który jest jego głównym sponsorem. Nie dość, że przepłacają tam za wszystko, to dodatkowo partycypują w kosztach jego działalności.

Niestety,

idea biznesu opiera się na prowadzeniu działalności gospodarczej przynoszącej zyski, a Dealer samochodowy to także pracodawca, który, poza wymuszonymi przez importera wydatkami, ponosi dość znaczne koszty uzyskania przychodu. Ponieważ musi na siebie zarobić, większość kosztów wkalkulowuje w cenę produktu. Stąd właśnie jest tam tak drogo. Czy, w takim razie, musimy nadal przepłacać? A może rezygnacja z usług Autoryzowanej Stacji Obsługi to dobry wybór?
Odpowiedź nie jest jednoznaczna i wymaga zastanowienia się, czy związany z tym bilans strat i zysków będzie dla nas opłacalny.

Co można stracić?

- jeżeli przegląd okresowy nie zostanie wykonany zgodnie z wymogami producenta, będzie to podstawą do odmowy uprawnień z tytułu gwarancji;
- brak pełnej historii serwisowej w ASO może mieć znaczenie przy odsprzedaży samochodu;
- możliwość wykonania akcji serwisowych, niewymagających listownego powiadamiania właściciela;
- możliwość odpłatnego przedłużenia gwarancji serwisowej po okresie gwarancji producenta;
- możliwość wykonania napraw w ramach tzw. „dobrej woli producenta”;
- możliwość uzyskania bezpłatnego samochodu zastępczego na czas gwarancyjnej naprawy;
- możliwość uzyskania darmowej gwarancji mobilności.

Co można zyskać?

- przed wszystkim znaczne oszczędności finansowe, nawet do poziomu 50% w porównaniu do cennika w ASO.

Niestety, jest tutaj haczyk.
Zyskamy tylko wtedy, kiedy obsługę okresową auta będącego na gwarancji wykonamy w zgodzie z wytycznymi jego producenta, a warsztat wykonujący obsługę spełni określone warunki. W przeciwnym przypadku możemy zostać obciążeni kosztami ewentualnej naprawy gwarancyjnej. By tego uniknąć, wystarczy, aby wpis w książce serwisowej samochodu poparty był fakturą oraz odpowiednią kartą przeglądową, stanowiącą potwierdzenie wykonania wszystkich przewidzianych przez producenta czynności.
W przypadku przeglądu okresowego lub innych napraw, faktura musi zawierać numery katalogowe użytych części zamiennych (filtrów, uszczelek, okładzin, żarówek, itp.) oraz specyfikację zastosowanych materiałów smarnych (oleje, płyny, pasty, itp.). Taka dokumentacja jest swoistym zaświadczeniem o odpowiednim doborze wykonanych prac oraz o prawidłowym zastosowaniu komponentów. Jest to bezwzględne minimum, ponieważ przy ponownej wizycie w ASO, pracownik serwisu może zażądać okazania takiej dokumentacji celem sprawdzenia wykonania konkretnych zaleceń producenta. Na tej podstawie, i jeżeli wszystko się zgadza, musi potwierdzić trwanie gwarancji. Trzeba tylko pamiętać, że w przypadku odmowy naprawy gwarancyjnej, to pracownik ASO musi udowodnić, że ma rację, nie wystarczy zwykłe, „bo nie zrobiono przeglądu w ASO”. Jeżeli dopilnujemy powyższej procedury, a ewentualna naprawa gwarancyjna nie będzie miała związku przyczynowego z wykonaną obsługą, żaden specjalista od spraw gwarancji nie będzie mógł nam jej odmówić. W przeciwnym przypadku, wystąpi przeciwko Dyrektywie GVO, o której wspomnę poniżej.

Podsumowując korzyści:

Nie ma ich zbyt wiele, jednak dla właściciela samochodu korzystającego z warsztatu niezależnego, są bardzo wymierne. Wystarczy dodać, że w przypadku dużych flot pojazdów oszczędności są ogromne i namacalne – nierzadko zaoszczędzona kwota w jednym tylko kwartale wystarczy na zakup kolejnego, nowego samochodu.

Szanowni Państwo!

Serwisowanie samochodu poza ASO nie pozbawia auta gwarancji!

W listopadzie 2010 przyjęte zostały poprawki do europejskiego rozporządzenia Euro 5/6, obowiązujące obecnie wspólnie z Rozporządzeniem o Wyłączeniach Blokowych w Motoryzacji (461/2010 z 1 czerwca 2010, „nowe GVO").

Powyższe akty prawa Unii Europejskiej stanowią wprost obowiązujące na terenie Rzeczypospolitej Polskiej źródła prawa, przewyższające w hierarchii stosowania ustawy polskie. Celem regulacji organów unijnych, było zagwarantowanie klientowi dostępu do tańszych części i podzespołów motoryzacyjnych, jak również tańszych usług serwisowych, oferowanych przez niezależne warsztaty, chroniąc jednocześnie prawa właścicieli samochodów do swobodnego wyboru miejsca serwisowania pojazdu. Zatem, w myśl przepisów obowiązujących po wprowadzeniu „nowego GVO", poprawnie wykonany pod względem technicznym przegląd w serwisie nieautoryzowanym nie może być powodem odmówienia posiadaczowi samochodu praw wynikających z udzielonej mu gwarancji.

Koncern może narzucić swoim autoryzowanym serwisom obowiązek stosowania dostarczanych przez siebie komponentów jedynie w TRZECH wypadkach:

  • wykonywania napraw gwarancyjnych,
  • wykonywania bezpłatnych usług serwisowych,
  • wykonywania usług serwisowych dokonywanych w ramach kampanii serwisowych.

W pozostałych przypadkach, serwis może swobodnie stosować inne części zamienne.

Jeśli w okresie gwarancji ma miejsce naprawa gwarancyjna, którą finansuje producent pojazdów, naprawę tę wykonuje wyłącznie autoryzowana stacja napraw, która musi użyć części dostarczonych przez producenta auta. Jednak podczas napraw niegwarancyjnych lub przeglądów w okresie, ASO może użyć części o porównywalnej jakości, obniżając przy tym cenę usługi. Zmuszanie Dealerów, a co za tym idzie klientów, by do tych napraw lub przeglądów używali jedynie części oryginalnych, jest naruszeniem zasad GVO. Z kolei utrata gwarancji wskutek naprawy niegwarancyjnej lub przeglądu okresowego wykonanego poza ASO, czyli w serwisie nieautoryzowanym, może nastąpić tylko wtedy, gdy koncern udowodni, że uszkodzenie samochodu powstało na skutek źle przeprowadzonej obsługi lub jego przyczyną było zastosowania części zamiennych o wątpliwej jakości. Zdaniem Komisji Europejskiej, odpłatne naprawy i przeglądy w okresie gwarancyjnym można wykonywać poza Autoryzowanymi Stacjami Obsługi. Logicznym jest, że jeżeli za obsługę płaci klient, nikt nie może mu narzucać, gdzie i przy użyciu jakich części będzie ona wykonana. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy samochód jest na gwarancji, ale dana usługa jest odpłatna, np. wykonywanie przeglądu okresowego, wymiana klocków hamulcowych itp. Jednakże w sytuacji, gdy płaci producent, to on wyznacza miejsce naprawy oraz decyduje o wyborze rodzaju części zamiennych.

Reasumując.

Obowiązujące obecnie w Polsce, jak i w krajach Unii Europejskiej przepisy prawne, pozwalają właścicielom samochodów na swobodny wybór miejsca serwisowania pojazdów. Oznacza to, że przegląd samochodu w serwisie nieautoryzowanym nie może być powodem odmówienia posiadaczowi samochodu praw wynikających z udzielonej mu gwarancji nawet wtedy, kiedy podczas obsługi zainstalowano w jego samochodzie części nieoryginalne. Jedyny wnoszony warunek to wykonanie obsługi zgodnie z procedurami jakościowymi, zaleceniami technicznymi oraz specyfikacjami ustalonymi przez producenta samochodu.

Gdzie taki serwis?

Wybierając warsztat niezależny, możemy sporo zaoszczędzić. Trzeba jednak wiedzieć, że nie każdy warsztat ma dostęp do odpowiednich narzędzi specjalistycznych i wymaganych dokumentacji. Dlatego też, jeżeli chcemy zaoszczędzić, zróbmy to z głową i nie testujmy najtańszych rozwiązań. Wybierajmy warsztaty sprawdzone, z ugruntowaną pozycją i dysponujące dostępem do dobrych i certyfikowanych jakościowo części zamiennych. Można też zaufać warsztatom sieciowym, tworzącym grupy serwisowe lub działającym pod egidą producenta bądź dystrybutora podzespołów. Jednak najlepiej, gdy samochód powierzymy warsztatowi posiadającemu już autoryzację innej marki lub działającemu wcześniej w autoryzowanej sieci. Tutaj zawsze można liczyć na doświadczenie, profesjonalne narzędzia oraz odpowiednią dokumentację. W takim przypadku nasze obawy nie będą potrzebne.

Doskonałym przykładem takiego warsztatu jest Serwis Idczak, przekształcony na początku 2013 roku z Autoryzowanej Stacji Obsługi w serwis niezależny. Warsztat firmy mieści się w Zgierzu, przy ulicy Lipowej 12. Firmy nie trzeba przedstawiać, bo znana jest w całym kraju. Wspomnieć należy jedynie, że na rynku usług motoryzacyjnych funkcjonuje już od ponad 45 lat, z czego ostatnie 33 lata jako renomowany, autoryzowany Dealer grupy Volkswagena. Ponadto, uczestnicząc w każdej ewolucji konstrukcyjnej pojazdów koncernu, uzyskała pełną niezależność udziału w procesach obsługowych oraz posiada solidne rekomendacje tej renomowanej marki. Firma dysponuje doskonale przygotowanym warsztatem, wszystkie czynności wykonuje według przewidzianej technologii zgodnie z obowiązującymi standardami jakościowymi oraz przy pomocy wyspecjalizowanych narzędzi. Działa w oparciu o oryginalne części zamienne, na które udziela dokładnie takich samych gwarancji, jakie udziela ASO, oferując zdecydowanie niższe ceny usług w porównaniu do każdej dealerskiej oferty. Firma Idczak stanowi doskonałą alternatywę dla każdego, kto bez ryzyka utraty gwarancji na samochód szuka oszczędności oraz liczy na obniżenie kosztów jego eksploatacji. Ponieważ Firma Idczak spełnia wymagania dyrektywy GVO oraz, co ważne, orientuje się w zawiłościach gwarancyjnych ASO, można ją z czystym sumieniem polecić jako usługodawcę przy pojazdach będących jeszcze na gwarancjach tym bardziej, że jako były, wieloletni partner serwisowy koncernu Volkswagena, dysponując wyszkolonymi pracownikami, pełną dokumentacją techniczną oraz specjalistycznym wyposażeniem, zajmuje się kompleksowo i profesjonalnie najliczniejszą grupą samochodów używanych, jaką jest grupa Volkswagena (VW, Audi, Skoda, Seat). Stanowi to zdecydowanie lepszą alternatywę dla właścicieli tych marek pojazdów w odniesieniu do wykonywania „bezpiecznych” usług serwisowych w pozostałych, niezależnych warsztatach.

Jeszcze tylko jedna uwaga.

W myśl przepisów obowiązujących po wprowadzeniu „nowego GVO", poprawnie wykonany pod względem technicznym przegląd w serwisie nieautoryzowanym nie może być powodem odmówienia posiadaczowi samochodu praw wynikających z udzielonej mu gwarancji.

A co w sytuacji niepoprawnie wykonanego przeglądu? Co z gwarancją na samochód?

Spokojnie.

Gwarancja obowiązuje nadal i nikt nie może jej odebrać. Wyłączone z niej będą tylko te elementy, które popsuły się na skutek nieprawidłowo wykonanego przeglądu lub z powodu wadliwej wykonanej naprawy. Trzeba być tylko czujnym, bo spec od spraw gwarancji Dealera zawsze będzie szukał okazji do odmówienia jej udzielenia.

Przykłady

Przykład 1: Spadek mocy, auto po przeglądzie w warsztacie nieautoryzowanym.

Uszkodziła się turbosprężarka.

Gwarant sprawdzi, jaki olej silnikowy został zastosowany podczas przeglądu, czy zainstalowano prawidłowy filtr oleju oraz filtr powietrza silnika. Jeżeli olej silnikowy jest zgodny ze specyfikacją producenta i zamontowano odpowiednie i (najlepiej) oryginalne filtry, to nie będzie żadnych podstaw do wyłączenia z gwarancji- naprawa musi być uznana jako gwarancyjna. Jeżeli jednak będzie inaczej, to za naprawę będziemy musieli zapłacić sami. Wymiana filtra pyłkowego (kabinowego), nawet na chiński, zrobiony z waty, w tym przypadku nic nie zmienia- nie ma związku z usterką. Po odpłatnej wymianie turbosprężarki, gwarancja obowiązuje nadal, a na zastosowane przy naprawie części zamienne mamy kolejne, pełne 24 miesiące.

 

Przykład 2: Minął tydzień i awarii uległ kompresor klimatyzacji- co teraz?

Wymiana gwarancyjna musi zostać uznana, ponieważ przegląd okresowy, poza kontrolą działania klimatyzacji (tylko czy chłodzi), nic więcej nie obejmuje. Ważne tylko, aby na karcie przeglądowej odhaczona była odpowiednia pozycja, jako potwierdzenie sprawdzenia. Kto wykonał przegląd, nie ma tu żadnego znaczenia- ważne tylko, aby był wykonany w terminie. W tym przypadku, ponieważ za naprawę płaci producent, gwarancja na nowy, zamontowany kompresor, zakończy się z upływem pierwotnie udzielonej gwarancji na samochód.

Przykład 3: Po wymianie klocków hamulcowych świeci się lampka kontrolna systemu ABS.

ASO stwierdza uszkodzony mechanicznie czujnik obrotów koła i ustala, że ktoś zamontował nowe klocki hamulcowe. Ponieważ brakuje faktury z ASO na wykonaną usługę, z automatu odmawia gwarancyjnej wymiany czujnika. Niestety, ma rację, bo czujnik uszkodził się na skutek nieudolnej naprawy. Musimy zapłacić za diagnostykę, czujnik i jego wymianę. Aby odzyskać gwarancję na czujnik, musimy go wymienić w ASO. Gwarancja na samochód biegnie niezmiennie nadal, a na sam czujnik mamy pełne 24 miesiące.

Przykład 4: Korozja tłumika- auto na gwarancji, brak uszkodzeń mechanicznych- usterka wykryta na przeglądzie w warsztacie nieautoryzowanym(!).

Wada materiałowa tłumika! ASO nie może odmówić gwarancyjnej wymiany tłumika, ponieważ nie zachodzi związek z jakkolwiek wykonanym przeglądem. Żadna obecna procedura przeglądowa nie obejmuje obowiązkowych konserwacji układu wydechowego. Po bezpłatnej wymianie tłumika nadal mamy na niego gwarancję, jednak zakończy się ona wraz z upływem udzielonej gwarancji na samochód.

Jak można wywnioskować, w żadnym z wymienionych wyżej przykładów, nie utraciliśmy gwarancji, bo jej unieważnienie, nie jest takie łatwe! Występuje tylko kilka przypadków, kiedy można taką gwarancję utracić i nic nas przed tym nie uchroni.

Jeśli podczas naprawy w ASO okaże się, że:

  • Samochód został odbudowany po spaleniu- nawet częściowym;
  • Został odbudowany po zgłoszeniu szkody całkowitej;
  • Jest po zalaniu, powodzi, gradobiciu;
  • Jest użytkowany ekstremalnie- rajdy, wyścigi, przeciążenia;
  • Zostały wykonane modyfikacje: zawieszenia, instalacji elektrycznej, elektroniki silnika;
  • Złożony jest z części niepasujących numerem katalogowym lub datą produkcji;
  • Istnieje zastrzeżenie producenta o ograniczeniach gwarancji, np. na auto z wadą sprzedane taniej,

.... to pozbawieni jesteśmy gwarancji na samochód w całości.

 

W każdym innym przypadku gwarancja obejmuje jedynie wady wytwórcze każdego z podzespołów samochodu z osobna. I właśnie dlatego nie można jej odebrać w całości.

Jeżeli w samochodzie posiadającym gwarancję zlecimy jakąkolwiek, nawet najbardziej technicznie skomplikowaną obsługę serwisową, a wykonawcą będzie serwis niezależny, który wykona ją w zgodzie z programem jakościowym producenta pojazdu, to nikt nie będzie miał prawa pozbawić nas należnych uprawnień. Gwarantuje to obowiązujące prawo.

I jeszcze na koniec.

Odpowiedzialnością gwaranta objęte są tylko wady powstałe z przyczyn tkwiących w sprzedanej rzeczy, a więc np. wmontowane do samochodu wadliwie podzespoły, źle spasowane elementy, łuszczący się lakier. Natomiast na podstawie gwarancji nie można reklamować uszkodzeń spowodowanych czynnikami zewnętrznymi, takimi jak np.: zabrudzenia, wady powstałe z powodu niewłaściwej obsługi czy innego mechanicznego uszkodzenia. Gwarancją nie są objęte elementy, które zużywają się eksploatacyjnie, wskutek normalnego używania takie jak np.: klocki, tarcze hamulcowe, sprzęgła, amortyzatory, itp. A reklamacja na cały samochód? Jest możliwa, ale tylko wtedy, kiedy dotyczy wady istotnej jego karoserii. Takiej wady, której w warunkach serwisowych nie można usunąć.

Reasumując.

Decyzja o tym, komu powierzyć obsługę samochodu będącego na gwarancji, należy tylko do nas. Żaden Importer, Dealer czy ASO nie może w nią ingerować. Tym bardziej, że nie mają tu żadnych podstaw prawnych, a w warunkach udzielanych gwarancji, nie wnoszą takich zastrzeżeń.  Nikt nie może nam zabronić oszczędzania swoich z trudem zarobionych pieniędzy, bo jako właściciele samochodu zawsze sami o tym decydujemy. Zwłaszcza, kiedy to my ponosimy koszty.

Pobierz w formie prezentacji.

Newsletter